15 lutego 2012 Piątek
„ Gdy o Tobie myślę ogarnia mnie żal,
Gdy o Tobie myślę ogarnia mnie strach,
I tylko jedna, jedna jedyna myśl
Co by było gdybym Cię wtedy zabiła? ”
„ Gdy o Tobie myślę ogarnia mnie żal,
Gdy o Tobie myślę ogarnia mnie strach,
I tylko jedna, jedna jedyna myśl
Co by było gdybym Cię wtedy zabiła? ”
Nuciłam pod nosem moją ukochaną piosenkę
polskiej wokalistki Katarzyny Niesłuchowskiej.
A, właśnie, prawie zapomniałam o najważniejszym:
Nazywam się Ludmiła Ferro i jestem Supernovą!
Nie no, tak naprawdę to mam na imię Mercedes Lambre i jestem dziewczyną starającą się o rolę wyżej podanej bohaterki.
Czy się dostanę – nie wiem, ale jednego reżyserzy muszą być świadomi – nie poddam się bez walki.
- Mercedes Lambre, proszona na salę! – powiedział przez megafon mężczyzna w białym garniturze.
Weszłam na prawie pustą salę, nie licząc reżysera, dwóch szczupłych kobiet i grupy ludzi w moim wieku, siedzących w kącie sali.
„Pewnie przyjęci” – myślałam.
Szukałam wśród nich znajomych twarzy i nie byłam pewna, ale nie to nie możliwe, że widzę moję przyjaciółkę, Martinę Stoessel.
Przyglądałam się domniemanej Tini w drodze na scenę i… faktycznie to była ona. Nie widziałam dokładnie jej twarzy, bo rozmawiała z jakąś brunetką o bladej cerze, ale to musiała być ona.
Gdy weszłam na scenę musiałam podać swoje dane i opisać siebie w jednym słowie. Byłam na to przygotowana i od razu powiedziałam „Lojalna”. Później miałam zaśpiewać, zatańczyć i odegrać jedną ze scen z serialu.
- Proszę chwilę poczekać… - powiedział reżyser, poczym naradził się z dwoma kobietami.
Te dwie minuty były najgorszymi i najdłuższymi w moim życiu. Ręce mi się pociły,
skręcało mnie w żołądku i czułam lekkie zawroty głowy.
Wreszcie reżyser poinformował mnie o decyzji jury:
- Oficjalnie ogłaszam, że zostałaś przyjęta do obsady Violetty! Prosimy o podpisanie kontraktu
i udanie się do reszty przyjętych!
Po wykonaniu zleconych czynności udałam się do kąta.
- Okey, po pierwsze – jak się nazywacie? Po drugie - kto tu kogo gra? I po trzecie - co Ty tu robisz, Tini?
- To ja odpowiem na pytania! – powiedziała Martina. – No to jest Lodovica, Pablo, Alba, Nicolas, Jorge, Candelaria, Facundo. Grają po kolei Fran, Tomasa,Naty, Andreasa, Leona, Camilę, Maxi’egi i Broadwey’a. Ja gram tu Violettę. A Ty? Kogo grasz? Stąd nie słychać za dobrze…
- Ludmiłę. Pięknie się dobrałyśmy z rolami co nie? A dla wszystkich info, bo się jeszcze nie przedstawiłam, I’m Mercedes „Mechi” Lambre.
- Co powiecie na nocowanieu mnie, by się lepiej poznać? – spytała Lodovica? – Oczywiście mówię do dziewczyn!
- No to już dyskryminacja! – oburzył się Jorge. – My też sobie zrobimy pidżama Party!
Tu wszyscy zaczęli się śmiać.
- No co? To nie jest zabawne.
Następne godziny spędziliśmy razem, poznając resztę aktorów.
Później poszłam z dziewczynami do Lodo na imprezę, którą opiszę jutro.
A, właśnie, prawie zapomniałam o najważniejszym:
Nazywam się Ludmiła Ferro i jestem Supernovą!
Nie no, tak naprawdę to mam na imię Mercedes Lambre i jestem dziewczyną starającą się o rolę wyżej podanej bohaterki.
Czy się dostanę – nie wiem, ale jednego reżyserzy muszą być świadomi – nie poddam się bez walki.
- Mercedes Lambre, proszona na salę! – powiedział przez megafon mężczyzna w białym garniturze.
Weszłam na prawie pustą salę, nie licząc reżysera, dwóch szczupłych kobiet i grupy ludzi w moim wieku, siedzących w kącie sali.
„Pewnie przyjęci” – myślałam.
Szukałam wśród nich znajomych twarzy i nie byłam pewna, ale nie to nie możliwe, że widzę moję przyjaciółkę, Martinę Stoessel.
Przyglądałam się domniemanej Tini w drodze na scenę i… faktycznie to była ona. Nie widziałam dokładnie jej twarzy, bo rozmawiała z jakąś brunetką o bladej cerze, ale to musiała być ona.
Gdy weszłam na scenę musiałam podać swoje dane i opisać siebie w jednym słowie. Byłam na to przygotowana i od razu powiedziałam „Lojalna”. Później miałam zaśpiewać, zatańczyć i odegrać jedną ze scen z serialu.
- Proszę chwilę poczekać… - powiedział reżyser, poczym naradził się z dwoma kobietami.
Te dwie minuty były najgorszymi i najdłuższymi w moim życiu. Ręce mi się pociły,
skręcało mnie w żołądku i czułam lekkie zawroty głowy.
Wreszcie reżyser poinformował mnie o decyzji jury:
- Oficjalnie ogłaszam, że zostałaś przyjęta do obsady Violetty! Prosimy o podpisanie kontraktu
i udanie się do reszty przyjętych!
Po wykonaniu zleconych czynności udałam się do kąta.
- Okey, po pierwsze – jak się nazywacie? Po drugie - kto tu kogo gra? I po trzecie - co Ty tu robisz, Tini?
- To ja odpowiem na pytania! – powiedziała Martina. – No to jest Lodovica, Pablo, Alba, Nicolas, Jorge, Candelaria, Facundo. Grają po kolei Fran, Tomasa,Naty, Andreasa, Leona, Camilę, Maxi’egi i Broadwey’a. Ja gram tu Violettę. A Ty? Kogo grasz? Stąd nie słychać za dobrze…
- Ludmiłę. Pięknie się dobrałyśmy z rolami co nie? A dla wszystkich info, bo się jeszcze nie przedstawiłam, I’m Mercedes „Mechi” Lambre.
- Co powiecie na nocowanieu mnie, by się lepiej poznać? – spytała Lodovica? – Oczywiście mówię do dziewczyn!
- No to już dyskryminacja! – oburzył się Jorge. – My też sobie zrobimy pidżama Party!
Tu wszyscy zaczęli się śmiać.
- No co? To nie jest zabawne.
Następne godziny spędziliśmy razem, poznając resztę aktorów.
Później poszłam z dziewczynami do Lodo na imprezę, którą opiszę jutro.
To mój pierwszy
pamiętnik w życiu, więc na początku będzie słabo…
A, od dziś będziesz się nazywać Bob.
A, od dziś będziesz się nazywać Bob.
Ciao!
_________________________________
Tu Magda – autorka blogów Lodo, Vilczyca, Tinistas Polska, My Own World i Alba – Amore.
To mój nowy blog z powieścią więc śmiało komentujcie ;)
Tu Magda – autorka blogów Lodo, Vilczyca, Tinistas Polska, My Own World i Alba – Amore.
To mój nowy blog z powieścią więc śmiało komentujcie ;)