poniedziałek, 23 grudnia 2013

Prolog "Casting" + info



 15 lutego 2012 Piątek

„ Gdy o Tobie myślę ogarnia mnie żal,
   Gdy o Tobie myślę ogarnia mnie strach,
   I tylko jedna, jedna jedyna myśl
   Co by było gdybym Cię wtedy zabiła? ”
  Nuciłam pod nosem moją ukochaną piosenkę polskiej wokalistki Katarzyny Niesłuchowskiej.
  A, właśnie, prawie zapomniałam o najważniejszym:
  Nazywam się Ludmiła Ferro i jestem Supernovą!
  Nie no, tak naprawdę to mam na imię Mercedes Lambre i jestem dziewczyną starającą się o rolę wyżej podanej bohaterki.
  Czy się dostanę – nie wiem, ale jednego reżyserzy muszą być świadomi – nie poddam się bez walki.
  - Mercedes Lambre, proszona na salę! – powiedział przez megafon mężczyzna w białym garniturze.
  Weszłam na prawie pustą salę, nie licząc reżysera, dwóch szczupłych kobiet i grupy ludzi w moim wieku, siedzących w kącie sali.
  „Pewnie przyjęci” – myślałam.
  Szukałam wśród nich znajomych twarzy i nie byłam pewna, ale nie to nie możliwe, że widzę moję przyjaciółkę, Martinę Stoessel.
  Przyglądałam się domniemanej Tini w drodze na scenę i… faktycznie to była ona. Nie widziałam dokładnie jej twarzy, bo rozmawiała z jakąś brunetką o bladej cerze, ale to musiała być ona.
  Gdy weszłam na scenę musiałam podać swoje dane i opisać siebie w jednym słowie. Byłam na to przygotowana i od razu powiedziałam „Lojalna”. Później miałam zaśpiewać, zatańczyć i odegrać jedną ze scen z serialu.
   - Proszę chwilę poczekać… - powiedział reżyser, poczym naradził się z dwoma kobietami.
   Te dwie minuty były najgorszymi i najdłuższymi w moim życiu. Ręce mi się pociły,
skręcało mnie w żołądku i czułam lekkie zawroty głowy.
   Wreszcie reżyser poinformował mnie o decyzji jury:
   - Oficjalnie ogłaszam, że zostałaś przyjęta do obsady Violetty! Prosimy o podpisanie kontraktu
i udanie się do reszty przyjętych!  
   Po wykonaniu zleconych czynności udałam się do kąta.
   - Okey, po pierwsze – jak się nazywacie? Po drugie - kto tu kogo gra? I po trzecie -  co Ty tu robisz, Tini?   
   - To ja odpowiem na pytania! – powiedziała Martina. – No to jest Lodovica, Pablo, Alba, Nicolas, Jorge, Candelaria, Facundo. Grają po kolei Fran, Tomasa,Naty, Andreasa, Leona, Camilę, Maxi’egi i Broadwey’a. Ja gram tu Violettę. A Ty? Kogo grasz? Stąd nie słychać za dobrze…
   - Ludmiłę. Pięknie się dobrałyśmy z rolami co nie? A dla wszystkich info, bo się jeszcze nie przedstawiłam, I’m Mercedes „Mechi” Lambre.
  - Co powiecie na nocowanieu mnie, by się lepiej poznać? – spytała Lodovica? – Oczywiście mówię do dziewczyn!
   - No to już dyskryminacja! – oburzył się Jorge. – My też sobie zrobimy pidżama Party!
   Tu wszyscy zaczęli się śmiać.
   - No co? To nie jest zabawne.
  Następne godziny spędziliśmy razem, poznając resztę aktorów.
  Później poszłam z dziewczynami do Lodo na imprezę, którą opiszę jutro.
  To mój pierwszy pamiętnik w życiu, więc na początku będzie słabo…
  A, od dziś będziesz się nazywać Bob.       
                                                                                                           Ciao!
_________________________________
  Tu Magda – autorka blogów  Lodo, Vilczyca, Tinistas Polska, My Own World i Alba – Amore.
To mój nowy blog z powieścią więc śmiało komentujcie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz